Skolwin / Scholwin, Odermünde

Adolf Schwieger i jego głaz pamiątkowy 

Przyjaciel lasu

Zawsze uważałem, że Szczecin ma jakąś magię - lesiste górki wokół, masa wody, rozlewiska, łąki, sekretne zapomniane od czasów wojny miejsca oraz samo żyjące centrum. Ten układ ulic, bliskość wszystkiego, a jednocześnie odrobina wielkomiejskości. Chyba podobne zdanie miał człowiek, który był dyrektorem okręgowym poczty, a jaki uznał, że ufundowanie infrastruktury leśnej i turystycznej będzie świetnym pomysłem!

Wciąż okazuje się, że podszczecińskie tereny kryją sekrety. Jeden z nich udało się niedawno odkryć i sprawić, że północne tereny Szczecina uzyskają kolejny obiekt, który może stać się punktem spacerów i wycieczek rowerowych. Okazało się, że na granicy szczecińskiego Skolwina i niedaleko od polickiego Mścięcina leży zapomniany głaz pamiątkowy. Dedykowany człowiekowi, jakiemu turystyka, spacery leśne, odpoczynek pośród podszczecińskiej natury musiał być bardzo bliski po przejściu na emeryturę. Wiele pomników i monumentów miało swoje oznaczenia na dawnych mapach – warto poczytać o pomniku Liny Viek (oraz jego ponownym postawieniu) albo o monumencie promotora sportu i wychowania fizycznego Friedricha Friesena. Okolice miasta wciąż kryją wiele historycznych tajemnic.

Jedną z nich udało mi się odkryć po lekturze dawnych książek.

Wątek opisywanego głazu zaczął się w trakcie poszukiwań informacji o innym – czytałem powojenną publikację dawnych mieszkańców naszego regionu na temat głazu pamiątkowego von  Mackensena, który stał w Leśnie Górnym – o nim można przeczytać w kafelku bocznym nieco poniżej. Trop ten poprowadził mnie do Mścięcińskiego Stowarzyszenia Leśnego (Messenthiner Waldverein), jakie dbało o podszczecińskie trakty leśne, drogowskazy, tablice informacyjne, ławki i domki odpoczynkowe dla spacerowiczów oraz rowerzystów. Praca tego towarzystwa na rzecz turystyki dziś jest nieco zapomniana, a bardzo prawdopodobne, że my – Polacy – korzystaliśmy z ich „infrastruktury” turystycznej krótko po wojnie. Okazało się, że stowarzyszenie chciało upamiętnić postać, jaka przysłużyła się Szczecinowi, a jaka była związana z miastem oraz przekazała na cele stowarzyszenia sporą kwotę pieniędzy. 

Członkowie aktywnie działającego na rzecz turystyki, rowerzystów i spacerowieczów Mścięcińskiego Stowarzyszenia Leśnego musieli być mocno przybici, gdy ich donator zmarł rok później – w 1927 roku – uznali, że jego hojność dla mieszkańców miasta nie zostanie zapomniana. Kim był upamiętniony donator i jak udało się odnaleźć głaz? Może pojawić się pytanie – dlaczego opisujemy głaz przedwojenny? Bo to część wielonarodowej historii miasta. Planujemy również wystosować do miasta apel o możliwość upamiętnienia powojennych postaci zasłużonych dla publicystyki i historii Szczecina – na przykład w Lesie Arkońskim, przy popularnych ścieżkach. O tym innym razem!

Ein freudige Aberraschung efuhr der Verein 1927 durch die Stiftung des Präsidenten Schwieger in höhe von 2000 Mark. Auch die Mittel für zehn stabile Bänke im Eckerberger Walde und am Glambecksee wurden von ihm dem Verein zur Verfüngung gestellt. Zur Ehrung das Stifters wurde nach seinem Tode 1928 die Präsident Schwieger Höhe bei der Mückenmühle im Messenthiner Walde geschaffen hoch oben am Waldesfaum. Es ist ein herrlicher Aussichtspunkt über das weite Odertal hinweg, wo der Wanderer die Ruhe und Frieden der Natur in trauter Stille genietzt. Ein schlichter Gedenkstein trägt den Namen des freundlichen Spanders.
Jeden z logotypów stowarzyszenia Messenthiner Waldverein na tle kadru na Police i Mścięcino
Dokumentacja Messenthiner Waldverein
Cytat publikacji z lat trzydziestych XX wieku
Miłą niespodziankę stowarzyszenie przeżyło w 1927, kiedy prezydent Schwieger przekazał 2000 marek. Zapewnił też stowarzyszeniu fundusze na dziesięć stabilnych ławek w Lesie Arkońskim i na Głębokim. Aby uczcić założyciela, po jego śmierci w 1928, przy Mückenmühle w lesie mścięcińskim, wysoko nad leśną fauną, utworzono Wzgórze Prezydenta Schwieger. Jest to wspaniały punkt widokowy na szeroką dolinę Odry, gdzie w przytulnej ciszy wędrowiec może cieszyć się błogością i spokojem natury. Prosty kamień pamiątkowy nosi imię dobrodusznego Darczyńcy.
Szczecin Znany i Historyczny
Tłumaczenie automatyczne (Google Translate) na język polski

Kim był Adolf Schwieger?

Przeglądając dawną prasę odnalazłem wzmiankę mówiącą o głazie pamiątkowym… Nie wiedziałem jednak kim był tajemniczy Schwieger poza kilkoma wzmiankami z Frankfurtu nad Menem oraz oczywiście ze Szczecina. Tłumaczenie fragmentu dawnej publikacji opisuje, że po 1927 roku zmarł darczyńca stowarzyszenia. Upamiętnioną postacią był Adolf Schwieger, radca pocztowy (postrat), dyrektor poczty (oberpostdirektor) oraz publicysta, który pracował pod koniec życia w Szczecinie. Nie znaczy to, że nie mieszkał w Szczecinie już wcześniej – od początku XX wieku. Jego adres w księdze z 1915 widnieje jako dawna Paradeplatz 41, 42 (I piętro), czyli dzisiejsza Niepodległości, konkretnie gmach poczty.

Później na kolejne lata Adolf Schwieger znika z ksiąg adresowych w Szczecinie, by pojawić się w 1924 już jako „präsident” na emeryturze, mieszkający pod dawną Friedrich-Karl-Straße 11, dzisiaj to ulica Piłsudskiego, kamienica z numerem 11 nie istnieje – stała między ulicą Mazurską (stacja benzynowa Orlen), a Placem Grunwaldzkim, od północnej strony. Faktycznie – Adolf Schwieger znika z ksiąg adresowych po 1928 roku, a zmarł dokładnie 30 listopada 1927 roku. Oznacza to, że stowarzyszenie postawiło mu kamień w kolejnym roku – 1928, stąd data. Wróćmy jednak do młodości pana Schwieger i opiszmy skąd trafił do Szczecina.

Dużo więcej na jego temat pomógł ustalić 👤Kuba Tomaszewicz oraz niezastąpiony 👤Bernhard Lundstedt, który rozszyfrował wiele skrótów z krótkiej wzmianki, jaką odnalazł Kuba – ich wspólna „dotacja” do tematu zaowocowała całym akapitem. Ojcem opisywanej postaci, która stoi za głazem pamiątkowym był C. Schwieger, właściciel dóbr, zaś matką pani o nieustalonym imieniu z domu Witte. Kształcił się w Gymnasium Seechausen (Altmark). Zmarł mając 79 lat, urodził się więc najprawdopodobniej w 1848 roku, w Vielbaum Kreis Osterburg. Następnie studiował na uniwersytecie w Berlinie. Wziął ślub w 1882 roku, wybranką serca była Dora Gensen z Ardensee, była córką właściciela browaru. Miasto to leży urokliwie nad jeziorem w północno-centralnej części Niemiec, dokładnie pomiędzy Berlinem i Hamburgiem. Trzeba przyznać, że pan Adolf Schwieger rozkochał w sobie córkę bogatego człowieka. To, czy browar w jego dawnym miejscu zamieszkania wciąż istnieje oraz kiedy konkretnie się urodził pozostaje jeszcze tematem poszukiwań.

Rok po ślubie (1883) urodził się pierwszy syn: Georg Schwieger, dwa lata później (1885) córka Gertrud Schwieger. Wcześniej – od 1871 roku rozpoczął szkolenie w kierunku pracy w poczcie w Magdeburgu, w latach 1876-1877 w Dreźnie, a od 1889 roku pracował w urzędzie pocztowym. W 1889 roku przenosi się w randze postrat (radca pocztowy) do Poznania, w 1892 roku do Schwerin w Meklemburgii, następnie w 1896 roku do Frankfurtu nad Menem. Rok później (1897) piastuje urząd wyższego radcy pocztowego, a od 1904 „tajnego” radcy pocztowego (Geheim Oberpostrat) w Szczecinie. Możliwe, że właśnie wtedy złapał „bakcyla” do naszego miasta oraz otaczających lasów 😉 Z ciekawostek wiemy, że w 1915 roku odpoczywał w Świnoujściu, w obiekcie nazywanym ówcześnie „Frieda”, w 1916 roku w Preußenhof, zaś w 1918 roku odpoczywał w obiekcie Dünenschloß. Potwierdzenia jego istnienia i działalności poznajemy w publikacjach z 1906 roku oraz 1907 roku (patrz galeria). Również w 1907 roku Adolf Schwieger otrzymał podwyższenie tytułu – starszego dyrektora pocztowego.

Pan Schwieger był oczytanym i wykształconym człowiekiem – publikował artykuły dla wielu gazet i magazynów związanych z pocztą, również dla zagranicznych (Włochy), a także był przedstawicielem całego Zarządu Poczty na międzynarodowym kongresie urzędów pocztowych w Paryżu w 1890 roku. Jak opisałem wyżej – po działaniu w Szczecinie jako tajny radca pocztowy ostatecznie przechodzi na emeryturę i pojawia się w księgach adresowych. Prawdopodobnie żona pana Adolfa Schwieger zmarła przed nim. Z prasy dowiadujemy się też, że angażował się w 1913 roku w festynie Czerwonego Krzyża, jaki miał miejsce w Szczecinie – prezentowano wtedy sprzęt ratownicy i edukowano o medycynie. Nasz bohater postu zmarł pod koniec 1927 roku, zaledwie rok po przekazaniu dotacji i ufundowaniu infrastruktury turystycznej na Głębokim i w Lesie Arkońskim. Odsłonięcie jego głazu odbyło się w 1928 roku – dlatego też taka data widnieje na kamieniu.

Mścięcińskie Stowarzyszenie Leśne uznało, że taki gest i przekazanie 2000 ówczesnych marek nie może pójść w niepamięć – zdecydowano się uhonorować byłego dyrektora okręgowego poczty skromnym głazem z widokiem na Odrę, przy którym wędrowcy będą mogli się zatrzymać. Wzniesienie to w 1928 roku nazwano Präsident-Schwieger-Höhe, czyli Wzgórze Prezydenta Schwieger. Mieściło się ono obok nieistniejącego Mückenmuhle (Młyn Komarzy) w Lesie Mścięcińskim

Udałem się z dwoma znajomymi, których poznałem w trakcie prac u Marka Łuczaka – z 👤Bartkiem Witkowskim i 👤Markiem Leszczyńskim oraz z leśnikiem 👤Janem Saladrą, by zobaczyć czy jakiś kamień nie leży na powierzchni. Po obejściu wszystkich potencjalnych wzgórz byliśmy nieco zrezygnowani, ale na sam koniec długiego spaceru Bartek zauważył leżący na skraju lasu głaz… Idealnie „patrzący” w znajdującą się w tle Odrę, dziś przysłoniętą lekko przez jeden z „świeżo” przedwojennych domów. Podnosząc głaz ukazało nam się to, czego oczekiwaliśmy. Z początku mieliśmy obawy, że kamień może być bez inskrypcji – ale ukazał się wyraźny napis „Präsident Schwieger Höhe, 1928„. 

Marek krzyknął „JEST!” tak głośno, że rozeszło się echem po lesie 🙂

Odnalezienie głazu i jego postawienie

Po ustaleniu lokalizacji kamienia z 👤Bartkiem Witkowskim, 👤Janem Saladrą oraz 👤Markiem Leszczyńskim napisałem wniosek do Zakładu Usług Komunalnych i Lasów Miejskich – obszar znajduje się w granicach miasta Szczecin. Lasy Miejskie wyraziły zgodę na uporządkowanie terenu oraz ustawienie głazu zgodnie z wytycznymi. Do współpracy zaprosiliśmy innych „zajaranych” w temacie historii Szczecina i okolic, a następnie posprzątaliśmy bliską okolicę głazu – niestety śmieci jest w tej części lasów sporo. Odgarnęliśmy również dodatkową ścieżkę ułatwiającą dotarcie na miejsce od głównego leśnego traktu.

Głaz unieśliśmy za pomocą pasów i przeszukaliśmy szpicami jego okolicę, odnajdując kilka innych kamieni, które mogły być podstawą – je wykorzystaliśmy jako podparcie dla głównego monumentu. Prócz tego wypełniliśmy litery inskrypcji czarną farbą do kamienia, którą używa się przy renowacjach płyt i nagrobków. Dzięki temu kamień łatwiej można odczytać, a i dłużej pozostanie widoczny dla przyszłych pokoleń. Dziś, by dotrzeć do miejsca, w którym znajduje się głaz pamiątkowy pana Schwieger, dyrektora okręgowego poczty, musimy udać się na skrzyżowanie ulic: Huculska i Pancerna na Skolwinie. Na samym końcu Pancernej w kierunku lasu znajduje się odchodząca w prawo ścieżka w las. Nią idziemy i tuż za pierwszymi drzewami po prawej znajduje się głaz! Warto skorzystać z załączonej na dole mapki lokalizacji.

Do prac zaprosiliśmy wszystkich chętnych – znajomych, członków stowarzyszenia Archegryf oraz Denkmal Pomorze, a także… sąsiadów! W trakcie naszej pierwszej wyprawy poszukiwawczej przyglądały nam się dwie panie. Nie zauważyliśmy ich, ale w trakcie ustalania czy głaz, który wytypowaliśmy faktycznie jest tym kamieniem już zobaczyliśmy, że jesteśmy „podglądani”. Wtedy też zaprosiliśmy obie panie na przyszłe „nowe” postawienie głazu pamiątkowego. Wielu z tych, których postanowili pomóc spotkać można na wydarzeniach, które organizują zakręceni w historii miasta ludzie – pan Marek Łuczak, stowarzyszenie Archegryf i Denkmal Pomorze. Wszyscy „kopiemy” (w przenośni i dosłownie!) do tej samej wspólnej historycznej bramki.

Dzisiaj skromny monument pana Adolfa Schwieger, który przekazał dotację na dawną infrastrukturę turystyczną okolic Szczecina stoi ponownie – jest zabezpieczony przed obrastaniem przez mech, posiada odmalowaną inskrypcję. Czy na tym poprzestajemy? NIE! W trakcie prac nad tym głazem przeszła nam przez myśl inicjatywa, by upamiętnić jakąś ważną postać dla historii polskiego Szczecina – podobnym głazem pamiątkowym gdzieś na popularnych ścieżkach w Lesie Arkońskim. Taki jest plan! Ale to wymaga dokumentacji, opracowania, wniosków, zgód… Kandydatów i kandydatki do planowanego w latach dwudziestych… XXI wieku… monumentu pamiątkowego już mamy! 🙂

Serdecznie dziękuję powyższym i wszystkim osobom, które zaangażowały się w odkrycie głazu, uporządkowanie jego okolicy oraz tym, którzy zechcą odwiedzić ten nowy punkt historyczny na mapie Szczecina. Zaczęło się od małej lektury dawnej książki, a skończyło się na przywróceniu miastu kolejnej fizycznej ciekawostki historycznej. Okazuje się, że nawet przedwojenne postacie, które zasłużyły się dla miasta i jego mieszkańców – hojnością, troską o turystykę, sport oraz podszczecińskie lasy – potrafią powrócić z zapomnienia. Istnieje spora szansa na to, że niektóre ławki w Lesie Arkońskim lub na Głębokim, na których odpoczywali „świeżo” powojenni polscy szczecinianie ufundował właśnie bohater tego odkrycia i tej publikacji.

Widzę BŁĄD, mam sugestię!
Ostatnia aktualizacja 2 miesiące temu
Możesz zgłosić problem lub propozycję rozwinięcia guzikiem poniżej lub dołącz do nas na forum dyskusyjnym. 

Zajrzyj w okolicę postu!

Po prawej stronie znajdziesz mapę z lokalizacją omawianego tematu. To mapa interaktywna!

Możesz ja kliknąć i oddalić widok kółkiem myszy, co pozwoli Ci zobaczyć inne posty znajdujące się w tej okolicy. Możesz użyć „Mapy Historycznej” Szczecina, by zobaczyć ją w pełnej formie. Kliknięcie w ikonę pokaże Ci miniaturę i tytuł.

Travelers' Map is loading...
If you see this after your page is loaded completely, leafletJS files are missing.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *

Historyczny Szczecin