Po historii została... butelka!

Niestety adresu, gdzie butelki firmowe pana Luck z Dąbia sprzedawano dzisiaj nie ma. Znajduje się tam chodnik, przystanek, trochę trawy, a w tle parking dyskontu handlowego. Mimo to, po jego biznesie pozostały butelki w różnym stanie. Całe, pobite lub potłuczone. Dzięki temu możemy zrobić "pooof!" z jego historii oraz życiorysu.

Kliknij i rozwiń spis treści

Jedną z ciekawszych pasji wielu kolekcjonerów jest zbieranie nie tylko dawnych pocztówek, znaczków, czy kapsli ale również starych butelek – z XIX i początku XX wieku lub jeszcze starszych. W kontekście historii Szczecina one również są świadkami dawnych czasów oraz miejsc, które zmiotła II Wojna Światowa albo po prostu upływający czas. Takich przedmiotów nie będzie już nigdy więcej, ich może być tylko mniej – czasami są niszczone nieumyślnie w trakcie przebudów, remontów lub budowy nowych budynków, kiedy okazuje się, że w wykopie zakopano w dawnych czasach śmieci. Wśród nich właśnie butelki, z czasami krótko istniejących szczecińskich browarów albo marek i producentów. Wśród niedawnych znalezisk pojawiła się butelka z dawnego Altdamm, dzisiejszego Dąbia, części Szczecina jaka dawniej była osobnym niezależnym miastem. 

W kontekście przedwojennych szczecińskich piw oraz browarów trzeba przypomnieć książkę „Piwo w Szczecinie do roku 1945” Krzysztofa Żurawskiego, którą można szukać w księgarniach, sklepach lub w internecie. W tym poście przyjrzymy się nieco stłuczonej buteleczce, którą sprzedawał przed II Wojną Światową pan, później jego żona i syn w dawnym Dąbiu. Znalezisko jest ciekawe, bo po miejscu, w jakim żył pan Luck nie pozostał praktycznie żaden ślad – Dąbie zostało bardzo mocno zniszczone w trakcie wojny i miejsca, w jakich działały dawne destylarnie, browary lub sklepy sprzedające piwo pod własną marką zniknęły z powierzchni ziemi.

Buteleczkę sprzedawał pan Franz Luck w dawnym Altdamm, co sugeruje oczywiście napis firmowy. W sieci znajdują się o nim małe informacje w portalach, które opisują tak zwane dawne porcelanki – czyli kapsle lub porcelanowe korki zatykające główki butelek. Butelki też bywają prezentowane i opisywane, ale najczęściej bez kontekstu miejsca lub wątku rodzinnego postaci, które stoją za marką albo sklepem. Franz Luck prowadził duży zakład destylarni i produkcji napojów alkoholowych, żył przy dawnej Mühlentorstraße 28, gdzie również żyła Ida Luck, wdowa, jaka była właścicielką numeru po śmierci męża. W polskim tłumaczeniu to dawna ulica Bramy Młyńskiej, a do 1935 roku była to po prostu Młyńska. Dzisiaj to ulica Anieli Krzywoń, a numer 28 mielibyśmy na odcinku między Mierniczą, a Gierczak, od strony dyskontu NETTO.

Budynki te nie przetrwały II Wojny Światowej oraz późniejszych rozbiórek zniszczonej tkanki miasta. Za buteleczką kryje się konkretnie Franz Wilhelm Theodor Luck, jaki urodził się 15 lipca 1873 roku, ochrzczony został 24 sierpnia i przeniósł się do Dąbia. Już jako młody człowiek stał się dość obrotny, bo jeszcze w ostatnich latach XIX wieku (mając ponad 20 lat) założył swój sklep z towarami kolonialnymi, a także z własną marką piwa. Żoną została wspomniana pani Ida Luck z domu Krumm. 29 marca 1897 roku w Seefeld. Zmarł 27 kwietnia 1934 roku w Dąbiu (Altdamm) w swojej kamienicy. Jego ojcem był Franz Wilhelm Luck, a matką Johanna Caroline Luck z domu Ruenger.

Możliwe, że pani Ida spoczęła obok męża – „zdążyła” umrzeć przed 1945 rokiem, 14 października 1941 roku. Urodziła się 30 marca 1874 roku, jej ojcem był August Ferdinand Krumm z Seefeld, matką Dorothea Luise Krumm z domu Holzhuter. Franz nie był biednym człowiekiem – posiadał całą kamienicę, żył w niej i wynajmował w niej mieszkania prowadząc zakład destylarni i produkcji alkoholi zakładając go w 1894 roku, cały czas pod tym samym adresem. Skąd wiemy, że na pewno wtedy, skoro Dąbie pojawia się w księgach szczecińskich dopiero później? Dlatego, że biznes Franza wspomniano w publikacji o starych szczecińskich firmach (to dzieło przedwojenne!) i zapisano, że założył swój biznes kolonialny w 1894 roku. Sprzedawane butelki swojej marki sygnował ciekawym kapslem z krzyżem stylizowanym na jerozolimski. W jego kamienicy działała między innymi kasa oszczędnościowa, ale najemcy zmieniali się dość dynamicznie. Kamienicę i markę przejmie po śmierci matki syn – Gerhard Otto Franz Luck, który przyszedł na świat w Dąbiu 13 czerwca 1902 roku. Miał starszą siostrę, nią była Franziska Erna Margarete Luck, która urodziła się w Dąbiu 3 grudnia 1900 roku. Jej mężem 20 września 1926 roku został kupiec Otto Karl Schröder.

Wirtualna karma

Redakcyjny kiciuch i jego pełna miska
50 zł Jednorazowo
  • Twój kafelek w Galerii Wspierających jeżeli chcesz!
  • Ranga "Mini Wspieracz" na Forum Dyskusyjnym
  • Wirtualna piona! Dzięki takim ludziom jak Ty możemy opłacać licencje, serwer oraz domenę.

Na serwer

Koszty, licencje... 💝
100 zł Jednorazowo
  • Twój kafelek w Galerii Wspierających jeżeli chcesz!
  • Ranga "Średni Wspieracz" na Forum Dyskusyjnym
  • Podziękowania personalne na Grupie Facebook specjalnym postem
Dobry wybór

Zdecyduję samemu

Dzięki za 5 zł lub nawet 500 zł!
Dowolnie Jednorazowo
  • Twój kafelek w Galerii Wspierających jeżeli chcesz!
  • Ranga "Wspieracz" na Forum Dyskusyjnym od kwoty (Mini 50+, Średni 100+, Wielki 200 +)
  • Podziękowania personalne na Grupie Facebook specjalnym postem przy wsparciu od 100 zł

Znane jest kilka typów butelek, które Franz Luck z Altdamm sprzedawał w swoim biznesie, o pojemności 0,33 litra. Ułamana buteleczka ma najprawdopodobniej 0,33 litra oraz posiada napis „Unverkäuflich”, co oznacza że była to butelka bezzwrotna i nie można było jej oddać do skupu lub wymienić. Znane są jeszcze butelki bezbarwne o nieco innym kształcie, a także jedna butelka zielona z piaskowanym adresem oraz nazwą marki. W krótkich notkach w stronach o butelkach i porcelankach rzadko podawane są biografie i informacje genealogiczne.

My mamy coś jeszcze, a mianowicie… poglądy polityczne pana Luck z Dąbia 😉 Okazuje się, że 10 maja 1919 roku w prasie opublikowano wyniki wyborów do rady powiatowej, jakie odbywały się 4 maja. Wiemy, że dwie partie – narodowa ludowa oraz ludowa (zwyczajnie) – połączyły siły na jednej liście. Członkami Narodowej Partii Ludowej oraz Partii Ludowej (DVP i DV) byli wymienieni z różnych podszczecińskich miejscowości panowie, wśród nich Franz Luck z Altdamm. Z wielkiej publikacji Höfta na temat dawnego Dąbia wyczytujemy, że Franz Luck był również uczestnikiem w obradach rady miejskiej w 1928 roku. Wiemy też, że jego syn Gerhard Luck uczęszczał od 1908 roku (miał 6 lat) do prywatnej szkoły pani Heckel.

Niestety, o synu nie mam żadnych dalszych informacji, co stało się z nim po wojnie i gdzie mógł zamieszkać po tym, jak przez dawne Dąbie przetoczył się zaciekły front II Wojny Światowej. Po firmie i marce pozostał ślad w postaci resztek butelek lub rzadko spotykanymi (akurat z tej firmy) niestłuczonymi. Dzisiaj nie istnieje ani kamienica, jaką Fritz Luck posiadał, ani marka jego piwa, ani dawna nazwa ulicy.

Podziel się historią!

Historia tego miejsca może być powiększona dzięki Tobie oraz innym czytelnikom. Jeżeli posiadasz dodatkowe fotografie, źródłowe informacje lub szczegóły możesz skorzystać z formularza kontaktowego.

Kliknij tu i podziel się historią, by przesłać swoje wątki do tego opracowania! 🙂

Widzę BŁĄD, mam sugestię!
Ostatnia aktualizacja 1 miesiąc temu
Możesz zgłosić problem lub propozycję rozwinięcia guzikiem poniżej albo dołącz do nas na forum dyskusyjnym. Pole komentarzy znajdziesz niżej.

Zajrzyj w okolicę postu!

Po prawej stronie znajdziesz mapę z lokalizacją omawianego tematu. To mapa interaktywna!

Możesz ja kliknąć i oddalić widok kółkiem myszy, co pozwoli Ci zobaczyć inne posty znajdujące się w tej okolicy. Możesz użyć „Mapy Historycznej” Szczecina, by zobaczyć ją w pełnej formie. Kliknięcie w ikonę pokaże Ci miniaturę i tytuł.

Travelers' Map is loading...
If you see this after your page is loaded completely, leafletJS files are missing.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone * są wymagane

Historyczny Szczecin